Wpis 8, czyli co jak odmówią?

„Dziękujemy za przesłane materiały. Niestety nie zdecydujemy się na reprezentację. To nie jest to, czego szukamy w tej chwili”.

Chyba dla każdego autora, który wysyła swoją pracę, taka odpowiedź jest niczym koszmar. No bo jak to? Moja wspaniała książka, najcudowniejszy utwór pod słońcem, cudowne dziecko klawiatury nie zostało docenione? Wrrryyy!

Tak, wysyłając tekst rzadko myśli się, że zostanie odrzucony. Przecież, gdyby był zły, to by się go nie wysyłało, prawda?

Ano nieprawda. A przynajmniej nie do końca.

Samemu nie da się obiektywnie ocenić tekstu. Może się podobać, można się zachwycać, można porównywać do innych tekstów będąc święcie przekonanym, że skoro tamto wydali, to moją książkę wydadzą z pocałowaniem ręki. Można i co z tego, skoro wspomnianego obiektywizmu będzie tu za grosz.

Pozostaje zaufać specjalistom. Tak przynajmniej chcę myśleć i na razie, jeśli się mylę, proszę mnie z błędu nie wyprowadzać.

Teksty dobre, na których da się zarobić, zostają zatwierdzone. Inne lądują w koszu, a autor z wiadomością zwrotną jak na początku.

I co teraz? Pojawiają się pytania, na które ani wydawca, ani agencja literacka raczej nie odpowie. Co poszło nie tak? Przecież ciotka Klara się zachwycała. Mamie też się podobało, a przyjaciółka była wręcz oszołomiona genialnością książki. Gdzie popełniony został błąd? A może to nie ja go popełniłam? Może to ta osoba, która odrzuciła tekst? Może nawet go nie przeczytała? A może się nie zna, albo zrobiła to z zazdrości. Tak, to na pewno była zazdrość!

I co to w ogóle znaczy, że to nie jest to, czego w tej chwili szukają? To może wyślę im książkę za miesiąc? Może wtedy będzie ta chwila?

I tu trzeba jak najszybciej się zatrzymać i nie dać ponieść niepotrzebnym teoriom spiskowym, podejrzeniom o brak profesjonalizmu, czy zwykłą zazdrość. To nic nie da, a jedynie podniesie ciśnienie.

O ile taką odpowiedź dostało się od jednego wydawcy, z nadzieją można czekać na odpowiedzi od innych. Co nie spodoba się jednemu, drugiemu może bardzo, więc nie ma się co załamywać.

Tylko co, jeśli wszystkie odpowiedzi będą takie same? Wiem, to zaboli, ale to coś musi oznaczać i niestety nie chodzi tu o to, że książka jest tak rewelacyjna, że nikt nie ośmiela się jej wydać.

To, że coś spodobało się na Wattpadzie również nie jest żadnym wyznacznikiem. Dodaje skrzydeł, napędza do pracy, ale nie musi mieć odwzorowania w świecie wydawców.

Co jeśli coś podobnego spotka mnie? No właśnie, dlatego teraz piszę ten post, bo ja również czekam na odpowiedzi. Jedną już dostałam i muszę przyznać, żyję dalej i nie zamierzam przestać pisać, chociaż wolałabym, by była pozytywna.

Tylko, czy wtedy ten post byłby prawdziwy? Łatwo pisać z pozycji kogoś, komu się udało. Gorzej, gdy samemu trzeba zmierzyć się z taką sytuacją i zastosować do własnych rad.

Wiem jedno, jeśli żadna agencja nie będzie zainteresowana, żadne wydawnictwo, to niech się nikt nie martwi, nie zamierzam zaśmiecać rynku książką, która zwyczajnie nie miałaby szans bytu. Po co niszczyć drzewa i przeciążać biblioteki?

Nie mniej, potrzeba zdrowego podejścia do tematu, by się nie załamać i nie rzucić pisania, ale też wyczucia, by wiedzieć, że z danym tekstem zwyczajnie nic więcej zrobić się nie da.

Jak to będzie ze mną, czas pokaże. Póki co, piszę sobie powolutku „Masisiu, czyli Maria na Emigracji” i „Naznaczoną”. Nie dla zarobku, nie dla fejmu, ale dla czystej przyjemności, i może dlatego nie jest ze mną aż tak źle;)

Jedna uwaga do wpisu “Wpis 8, czyli co jak odmówią?

  1. Ja nie wysyłałam jeszcze nic do wydawnictw, bo w tej chwili nie mam nic gotowego, ale piszę coś tak innego, że… Zastanawiam się, czy wydawcy uznają to za pozytywną „wyjątkowość” czy za coś tak odmiennego, że może przyciągnąć niewielu czytelników. Dlatego do wydania podchodzę dość sceptycznie :/

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s