Naznaczona: 10 Zaskoczona

Teraz.

  – Kiedyś nie miałeś problemu z wysławianiem się. Co się zmieniło? – rzucam wpatrując się w niego. Do tej pory myślałam, że mnie uratował. Teraz sama nie wiem, co mam myśleć. 

  – Pytaj – odpowiada w końcu. Ma zmieniony głos. Obcy.

  – Pytaj? – powtarzam za nim nie kryjąc rozczarowania. Nie tego się spodziewałam. I co w ogóle ma znaczyć to całe „pytaj”? Czy nie powinniśmy teraz siedzieć i omawiać wszystko, co się wydarzyło? Czy nie powinien opowiedzieć mi o tym miejscu, o ludziach, którym zawdzięczamy życie? Jakim cudem nie zostałam zresetowana i co najważniejsze, jak udało się mu do tego wszystkiego doprowadzić? Czy nie powinien cieszyć się na mój widok? Przytulać i całować? I czy to wszystko nie powinno wydarzyć się w jakimś normalnym miejscu, a nie w oszklonej sali, gdzie czuję się jak obiekt, któremu wszyscy się przyglądają?

Czytaj dalej „Naznaczona: 10 Zaskoczona”

Naznaczona: 9 Wściekła

  – Wypuśćcie mnie! Natychmiast! – wrzeszczę i coraz mocniej uderzam dłońmi w szklaną taflę, a ona zaczyna drżeć. Robię krok do tyłu zaskoczona tym, co się stało. Przecież to szyba grubości ściany. Specjalnie wzmocniona, a zadrżała pod naporem moich dłoni. Wszystkie oczy są nadal skupione na mnie, ale już na żadnej z twarzy nie gości ciekawość, tylko przerażenie. Dean mówi coś do blondynki, a ta kręci głową. Nie chce się na coś zgodzić. Jednak Dean nie ustępuje, tak jak i ja nie zamierzam ustąpić.

  – Natychmiast mnie stąd wypuśćcie, albo rozwalę wam tu wszystko w drobny mak, słyszycie?! I nikt mnie nie powstrzyma, rozumiecie?! Nikt!

  Czuję jak wypełnia mnie energia, siła, która pozwoli mi na spełnienie mojej groźby. Ciepło rozlewa się po moim ciele. Czuję jak dopływa do koniuszków palców, a te same suną wprost ku szybie. Moje paznokcie… Ich widok sprawia, że cofam dłoń. Są całe srebrne. 

Czytaj dalej „Naznaczona: 9 Wściekła”

Wpis 45, czyli tak po ludzku – DZIĘKUJĘ!

Dziękuję Wam! Tak po prostu i z serca. Dziękuję wszystkim, którzy w tych ciężkich czasach potrafią być bohaterami. Pracownikom NFZ/NHS, sprzedawcom w sklepach, policjantom, kierowcom, śmieciarzom, reporterom, wolontariuszom i wielu innym ludziom, których pracy nie widzimy, ale odczuwamy ją każdego dnia i dzięki nim możemy bezpiecznie siedzieć w domach pracując, oglądając telewizję i czekając, aż całe to szaleństwo dobiegnie końca. Dziękuję Wam!

Naznaczona: 8 Przemieniona

Dwa lata wcześniej

  Kiedy obudziłam się w białej, sterylnej sali, pomyślałam, że to czyściec. Piekło wyglądałoby chyba inaczej. Na niebo nie zasłużyłam. W końcu bez względu jak to się skończyło, chciałam odebrać sobie życie. Leżałam nago na czymś twardym i chłodnym. Prawie naga, bo przykrywało mnie papierowe białe prześcieradło. Chciałam wstać, ale coś nie pozwalało mi się ruszyć. Jakieś pasy przytrzymywały mnie unieruchamiając ręce i nogi. To z pewnością nie był czyściec. To musiało być jednak piekło. Zaczęłam wierzgać, szamotać się, w końcu krzyczeć, ale nic się nie działo, nikt się nie pojawiał. A gdy w końcu moja walka odebrała mi siły, zamknęłam oczy i czekałam na to, co miało się wydarzyć. 

Czytaj dalej „Naznaczona: 8 Przemieniona”

Naznaczona: 7 Zamknięta

  Ktoś do nas podbiega i czuję jak czyjeś dłonie powalają mnie na ziemię. Ktoś łapie mnie za ręce, ktoś za nogi. Coś zgrzyta i czuję kajdanki na nadgarstkach i kostkach. 

  – Co wy robicie – krzyczę, ale coś miękkiego knebluje mi usta, odcina dopływ powietrza. Wierzgam, szarpię, ale to nie pomaga. Nagle świat zaczyna wirować, a moje ciało wiotczeje. Słyszę tylko głosy, samej nie będąc w stanie się odezwać.

  – Szybko wam poszło. – Kobiecy głos pojawia się z prawej strony. – Chyba nie jest taka wyjątkowa, jak mówił o niej Max. – Powątpiewanie w jej głosie sprawia, że czuję do niej niechęć. 

Czytaj dalej „Naznaczona: 7 Zamknięta”