Wpis 25, czyli MOBI i ePub już dostępne;)

Udało się je w końcu dodać, ale nie obyło się bez problemów. Pliki są do ściągnięcia, a żeby je odtworzyć dobrze mieć odpowiednie do tego program. Na komórkę ściągnęłam sobie eReader Prestigo i dzięki niemu otwieram je bez problemów. Jeśli macie jakiekolwiek problemy z plikami, dajcie znać. Postaram się pomóc. No nic, a teraz zapraszam do czytania i komentowania. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. I dziękuję wszystkim, którzy udostępnili link do książki. Mam nadzieję, że będzie nas tu jak najwięcej😉

Wpis 24, czyli e-book już gotowy!

Udało się! E-book już na stronie. Cieszy mnie to przeogromnie. To takie pierwsze koty za płoty, bo to mój pierwszy e-book. Mam nadzieję, że się spodoba i przyniesie zamierzony cel, czyli pomoże zebrać Lence, której historię możecie poznać TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ, sumę pieniążków, którą rodzice dodadzą do puli potrzebnej, by sfinansować kolejną serię operacji. Prawda jest jednak taka, że bez Was się nie uda. Niestety nie jestem w stanie sama wypromować książki. Dlatego bardzo Was proszę, nagłaśniajcie tę akcję, gdzie się da. Im więcej osób przeczyta e-booka, tym większa szansa, że znajdą się wśród nich ci, którzy będą chcieli pomóc. Bez waszego wsparcia nie będzie to możliwe.

Na początek zamieszczam książkę w formacie PDF, ale już niedługo pojawi się wersja MOBI i ePub, jak było w planach od początku.

Dzielcie się swoimi uwagami, bym mogła usprawnić cały system, wszakże to pierwsza moja taka akcja charytatywna. Z góry dziękuję i do zobaczenia na końcu książki😉

Wpis 23, czyli odliczam dni!

Wszystko wysłane i pozostaje mi tylko czekać. Trwało to zbyt długo, ale jestem przeszczęśliwa, że pozostało zaledwie kilka dni i e-book dla Lenki będzie gotowy. Mam nadzieję, że dokładnie taki, jak go sobie wyobraziłam. W trzech wersjach zostanie zamieszczony na blogu. Każdy, kto będzie chciał, będzie go mógł pobrać. Mam nadzieję, że apel w nim zawarty, również trafi na podatny grunt.

Przygotowanie e-booka zajmuje czas. Samo napisanie książki jest tylko początkiem. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, póki nie zaczęłam całego przedsięwzięcia. To niesamowite, ale przeglądałam tekst tysiące razy, a mimo to za każdym razem znajdowałam coś do poprawy. Gdy uznałam, że tekst jest już doskonały, postanowiłam znaleźć kogoś, kto profesjonalnie miał zając się korektą i zredagowaniem całości. I tu pojawiły się pierwsze schody. Czytaj dalej „Wpis 23, czyli odliczam dni!”

Wpis 22, czyli konkurs „Splątane Nici”.

Kto lubi brać udział w konkursach? Ja czasami lubię, ale tylko wtedy, gdy wydaje mi się on wartościowy i faktycznie mogący coś zmienić w życiu uczestników. Dlatego konkurs „Splatane nici”, którego na Wattpadzie autorką jest Adriananitaniteczka, postanowiłam objąć patronatem i zachęcić tych, którzy lubią literackie wyzwania, by wzięli w nim udział. Sama również zgłosiłam swoją pracę. Mało tego, tak się zagalopowałam, że zgłosiłam kilka prac! Tyle że wolno tylko jedną😉 No i cała ja! Ze smutnym sercem musiałam wybrać tylko jedną i padło na Naznaczoną, do pracy nad którą wróciłam po dwuletniej przerwie.

Mam nadzieję, że skusicie się, bo warto. I nie chodzi tu tylko o nagrody, które swoją drogę ufundowało całkiem liczne grono wydawców, ale możliwość pokazania swojej pracy, a co za tym idzie zdobycie nowych czytelników. Trzymam za Was kciuki i Wy za mnie też trzymajcie!

Anka

Wpis 21, czyli Czarna Pantera film.

Jestem ogromną fanką serii Avengers. Chłonię wszystko i to po kilka razy. Tony Stark z jego ironicznie  słodkim uśmiechem, Czarna wdowa (wciąż czekam na film o jej historii), Thor, który w krótkich włosach wygląda obłędnie, czy Bucky, mój ulubieniec z Kapitana Ameryki, to tylko niewielka cześć bohaterów umiejących poprawić mi humor, z którymi na ślepo wchodzę w kolejne historie. Aż do pojawienia się Czarnej Pantery. Czytaj dalej „Wpis 21, czyli Czarna Pantera film.”

Wpis 19, czyli powoli, ale do przodu

Mam nadzieję, że święta i Sylwester minęły cudownie. Postanowień mam kilka, a moja lista z roku na rok staje się coraz bardziej pokreślona. No cóż, pewne rzeczy trzeba wykreślić, by w końcu któreś z zamierzonych postanowień osiągnąć!

E-Book, nad którym pracuję już drugi miesiąc, również nabiera kształtów. Myślałam, że to wszystko pójdzie szybciej, ale niestety, im bardziej mi zależy, tym więcej przeszkód staje na mojej drodze. Życie. Czytaj dalej „Wpis 19, czyli powoli, ale do przodu”

Wpis 17, czyli już nie AMSharp.

Przychodzi taki czas, gdy trzeba iść dalej, coś zmienić, coś zacząć lub skończyć. Stagnacja jest tylko stanem przejściowym. Moja właśnie się skończyła. Na początek żegnam się z AMSharp. Była ze mną przez kilka ostatnich lat. To z nią zaczęła się moja przygoda z Wattpadem. Jednak teraz czas przybrać jakieś imię i nazwisko. Padło na ANKĘ NISZTUK. Właśnie pod tym nazwiskiem pojawi się – mam nadzieję jak najszybciej – mój e-book. O moim nowym projekcie napiszę w kolejnym poście. Jestem totalnie podekscytowana i nie mogę doczekać się, aż e-book będzie gotowy. A może i papierowa książka? Trzeba marzyć! I oczywiście te marzenia spełniać.

Wpis 16, czyli ZWOLNIJ!!!

Dawno mnie nie było i zupełnie inaczej wyobrażałam sobie swój powrót na stronę. Wiele się zdarzyło i miałabym o czym pisać, jednak chciałam poczekać na lepszy moment, dogodniejszy czas, wesołe wydarzenie. Miało być to za kilka tygodni, kiedy to oznajmiłabym, czy jedna z moich książek została przyjęta do druku, czy wydaję ją jednak sama. Niestety życie zdecydowało inaczej. A właściwie ja zdecydowałam, po tym, co życie zaserwowało, ponieważ uważam, że nie mogę milczeć. Wręcz milczeć nie powinnam. Czytaj dalej „Wpis 16, czyli ZWOLNIJ!!!”