Wpis 34, czyli prace nad książką w toku.

E-book gotowy, ale wiadomo, że to tylko połowa sukcesu. Moim celem od początku było wydanie papierowe. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jeszcze przed świętami takowe się pojawi. Pracę nad okładką w toku:) Kiedyś myślałam, że okładka do e-booka nie różni się wiele od tej z wersji papierowej. Potem ktoś mnie uświadomił, że pierwszą stronę trzeba ładnie połączyć z grzbietem i tyłem okładki. I wydało mi się to czymś nie do ogarnięcia. Aż sama nie zabrałam się za to. I mam nadzieję, że nie poszło źle.  Kolory dobrane, czcionki też.  Teraz tylko czekam na opinie wydawcy. I już wiadomo  co najbliżsi znajdą pod choinką 😆.

Sam proces powstania książki wydawał mi się kiedyś czarną magią. Przy debiucie nie interesowało mnie praktycznie nic. To wydawca zajął się wszystkim. No i tak się zajął,  że zerwałam umowę, bo zrobił się z tego cyrk, a nie książka. Zerowa korekta, mikroskopijna czcionka. Tylko okładka była piękna. Romantyczna i melancholijna. Po latach widzę, że podeszłam do tematu że zbyt wielkim zaufaniem. Błąd młodości i debiutanta. Musiało minąć osiem lat,  bym znowu uwierzyła, że warto spróbować jeszcze raz. Tym razem jednak mam zupełnie inne podejście. Przede wszystkim biorę czynny udział w każdym kolejnym etapie. Uczę się, by przy kolejnej książce było jeszcze lepiej. Już teraz wiem, co mogłabym zrobić lepiej, na co zwrócić uwagę. Wiem, że nie uniknęłam błędów, ale nie myli się ten, kto nic nie robi. Ja jestem dumna z rezultatów, mimo że zawsze znajdzie się coś, co można poprawić. Ale dumna jestem dlatego, że się nie podałam, że ruszyłam pupcie i starałam się że wszystkich sił, by to co dotrze do czytelnika było jak najlepsze. Na miarę własnych możliwości.

Nie zapominam też, że książka, to tylko kolejny nośnik dla zawartego w niej apelu o pomoc dla Lenki i – to stresuje mnie najbardziej – żeby dotarł do każdego czytelnika.

Obym jak najszybciej mogła oznajmić, że prace skończone i nie pozostaje nic innego, jak zamawiać książkę. Trzymajcie kciuki:)

 

Jedna uwaga do wpisu “Wpis 34, czyli prace nad książką w toku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s