Wpis 40, czyli my, Polacy!

Jestem wstrząśnięta, nawet już nie zmieszana. Zwyczajnie zawstydzona i wściekła jednocześnie. Ale chyba najbardziej przebija się przez to zawiedzenie, jak bardzo zawiść i nienawiść ogranicza niektórym z nas widzenie, zaślepia i odbiera rozsądek.

Zginął człowiek, Prezydent Gdańska, szok i niedowierzanie. Scena jak z filmu, który niestety nie jest fikcją. I zamiast chwili refleksji, pokory, przemyśleń – wiadra pomyj i kolejne fale nienawiści. Polak do Polaka, sąsiad do sąsiada…

Ostatnio w rozmowie ze znajomymi powiedziałam, że Polacy potrafią zjednoczyć się w momencie tragedii i to jest nasza siła i nadzieja, że mimo wszelkich wewnętrznych swar potrafimy stanąć ramię w ramię i stać się na nowo jednym silnym narodem. Szkoda, że tylko w obliczu tragedii czy zagrożenia. Dodałam, że chwila, gdy już nawet tragedia nie stanie się wystarczającym powodem, by odłożyć kłótnie na bok, będzie naszym końcem i porażką. To było kilka dni temu. Dziś, gdy zaczęłam czytać wiadomości na Internecie, przeszedł mnie dreszcz. Jestem wieszczką, pomyślałam i szczerze, zrobiło mi się przeogromnie żal nas wszystkich.

Czytaj dalej „Wpis 40, czyli my, Polacy!”