Wpis 40, czyli my, Polacy!

Jestem wstrząśnięta, nawet już nie zmieszana. Zwyczajnie zawstydzona i wściekła jednocześnie. Ale chyba najbardziej przebija się przez to zawiedzenie, jak bardzo zawiść i nienawiść ogranicza niektórym z nas widzenie, zaślepia i odbiera rozsądek.

Zginął człowiek, Prezydent Gdańska, szok i niedowierzanie. Scena jak z filmu, który niestety nie jest fikcją. I zamiast chwili refleksji, pokory, przemyśleń – wiadra pomyj i kolejne fale nienawiści. Polak do Polaka, sąsiad do sąsiada…

Ostatnio w rozmowie ze znajomymi powiedziałam, że Polacy potrafią zjednoczyć się w momencie tragedii i to jest nasza siła i nadzieja, że mimo wszelkich wewnętrznych swar potrafimy stanąć ramię w ramię i stać się na nowo jednym silnym narodem. Szkoda, że tylko w obliczu tragedii czy zagrożenia. Dodałam, że chwila, gdy już nawet tragedia nie stanie się wystarczającym powodem, by odłożyć kłótnie na bok, będzie naszym końcem i porażką. To było kilka dni temu. Dziś, gdy zaczęłam czytać wiadomości na Internecie, przeszedł mnie dreszcz. Jestem wieszczką, pomyślałam i szczerze, zrobiło mi się przeogromnie żal nas wszystkich.

Czytaj dalej „Wpis 40, czyli my, Polacy!”

Wpis 39, czyli „List do Śmierci”

Droga Śmierci

Nie dotykaj mnie proszę

Nie zabieraj mnie jeszcze

Nie wysuszaj krwi mojej

Zostaw w płucach powietrze

Pozwól cieszyć się słońcem

Od traw pyłków wciąż kichać

Narzekać, zazdrościć, nie lubić

Do niemożliwego też wzdychać

Pozwól bawić się słowem

Cierpieć ze złamanym sercem

Płakać, śmiać się i kochać

I czerpać z życia najwięcej

Proszę Cię dziś całą sobą

Chcę jeszcze bawić się deszczem

Chcę czuć łzę słoną w ustach

Więc nie zabieraj mnie jeszcze

Z wyrazami szacunku

Ja

Wpis 38, czyli uwielbiam kino!

Czy można być fanką filmów Marvela i DC Comics jednocześnie? Oczywiście:) I cieszę się bardzo, gdy co chwila na zmianę pojawia się nowy film o moich ulubionych superbohaterach. Wprawdzie naczytałam się, że filmy bazujące na komiksowej serii DC schodzą na psy, ale nie zniechęciło mnie to, by wybrać się do kina. Tym razem z przyjemnością wybrałam się na człowieka rybę:) Aquaman, bo o nim mowa, był dokładnie taki, jak się spodziewałam; zabawny, ciekawy i efektowny. Muzyka, odpowiednie ujęcia, efekty specjalne (z 90%), typowy amerykański zarabiacz kasy. Ale właśnie tak miało być. Chciałam rozrywki i ją dostałam. Polecam każdemu, kto oprócz tego, że jest fanem filmowej serii, chce na moment oderwać się od styczniowych chłodów i nie myśleć, tylko zwyczajnie dobrze się bawić;)

Dla mnie 9/10 i już;)