Wpis 30, czyli Wieczór gier.

Grupa starych przyjaciół, dobre jedzenie, fajna miejscówka i kalambury, to idealny przepis na “Wieczór gier”. Ale co się stanie, gdy brat, z którym rywalizujemy od dzieciństwa, nagle zapragnie nas odwiedzić i trochę pomieszać nam szyki? Pewnie dałoby się to jakoś wytrzymać, gdyby nie fakt, że gra, w którą nas wciągnął, przestaje być zabawna, a sąsiad, dziwak o spojrzeniu psychopaty, wcale nie podnosi nas na duchu. To wszystko razem sprawia, że bohaterowie przeżywają niezapomnianą noc, a im na ekranie robi się poważniej, tym ja śmiałam się coraz głośniej.  Przywykła do coraz niższego poziomu filmów komediowych, jestem bardzo zaskoczona poziomem humoru i subtelnością, z jaką stare gagi zostały odświeżone. Czytaj dalej „Wpis 30, czyli Wieczór gier.”